2012-05-19     Celestyny, Iwony, Piotra     "Jest światło i nieustający dzień tam, gdzie panuje miłość". ks. Tadeusz Olszański    

Położenie Rojówki, uwarunkowania geograficzno-przyrodnicze.

Rojówka należy do gminy Łososina Dolna. Leży w sąsiedztwie czterech miejscowości: Świdnika, Łyczanki, Skrzętli i Zawadki.
Ta niewielka - pod względem obszaru i ludności - miejscowość ma niewątpliwie malownicze usytuowanie w paśmie gór Beskidu Wyspowego. Wynurza się z kotliny otoczonej od północy pasmem góry Jodłowiec (350 m n.p.m.).

Następnie wznosi się coraz wyżej pasmem pól uprawnych i zabudowań gospodarczych w kierunku południowo - zachodnim, łagodnie opadając w kierunku potężnie zalesionego szczytu Chełm, którego wysokość dochodzi do 793 m n.p.m. Rojówka oddzielona jest od Chełmu doliną, przez którą płynie niewielki potok niosący wodyze Skrzętli. Zachodnią granicę Rojówki stanowi Brzezie, które jest jej najwyższym wzniesieniem.

Na południowo-wschodnim horyzoncie wznosi się Białawodzka Góra o wysokości 607 m n.p.m. Szczyt Białowodzkiej Góry znany jest pod nazwą „Zamczyska", gdyż jak głosi legenda, przed wiekami wznosił się na tym miejscu potężny zamek. Białawodzka Góra stanowi rezerwat przyrody, utworzony w celu objęcia ochroną buczyny karpackiej, dąbrowy oraz roślinności naskalnej. Chronione gatunki roślin to: lilia złotogłów, pełnik europejski i języcznik pospolity.

Przesuwając się dalej na wschód możemy dostrzec wzgórze Rachów, które jest najwyższym wzniesieniem Tęgoborzy.

Z Rojówki rozciąga się rozległy widok na malownicze Jezioro Rożnowskie, które upaja swym urokiem wielu turystów i nadaje niezwykłego „splendoru" tej okolicy.
Tęgoborze, jak i jej okolice to ziemia na niewielkiej przestrzeni hojnie obdarowana przez naturę - pięknem przyrody, niepowtarzalnymi krajobrazami, jak również licznymi zabytkami historycznymi i kulturalnymi.

Sytuacja społeczno-gospodarcza i turystyka.

Z rolnictwa utrzymuje się większość mieszkańców Rojówki. Istnieją tu dobre warunki dla rozwoju warzywnictwa i sadownictwa.
W małych gospodarstwach rolnych nie przekraczających 2 — 3 ha ziemi większa połowa zasiewów przypada na pszenicę, a rośliny okopowe zajmują ok. 20 %.
Popularną formą gospodarowania stała się uprawa szklarniowa pomidorów, ogórków i chryzantem. Tutejsze tereny leśne zamieszkują jelenie, sarny, dziki, lisy, zające, kuny, kuropatwy, bażanty, puchacze, kruki. Z płazów najczęściej można tu spotkać salamandrę plamistą, traszki górskie, ropuchy i żaby. Natomiast gady reprezentowane są przez żmiję zygzakowatą, padalca, jaszczurkę i zaskrońca.
Rojówka dzięki swojemu położeniu geograficznemu oraz walorom środowiska może być atrakcyjną miejscowością wypoczynkową. Ruch turystyczny, zwłaszcza w okresie letnim, znany był już w okresie międzywojennym.
Przez Rojówkę prowadzą dwa szlaki turystyczne:
szlak niebieski prowadzący z Rożnowa przechodzi przez Ostrą Górę, Tabaszową, Znamirowice, Just, Rojówkę. Z Rojówki szlak wiedzie na najwyższy szczyt Pasma Łososińskiego -Jaworz(921 mn.pm.)

Życie kulturalne.

W łatach powojennych istniała w Rojówce kapela ludowa Józefowskich reprezentowana przez seniora Jana Józefowskiego, który grał na skrzypcach i jego synów: Rudolfa i Józefa. Kapela cieszyła się dużą popularnością i weszła w skład sądeckiego zespołu pieśni i tańca - Lachów Sądeckich. Zespół ten pod kierunkiem artystycznym Zofii Żytkowiczowej i opieką Kazimierza Boguckiego był wspierany przez doskonałą kapelę Woj sława z udziałem seniora muzyków ludowych, kierownika pierwszej na Sądecczyźnie występującej publicznie kapeli Jana Józefowskiego.
Po odniesieniu wielu sukcesów na festiwalach świetlicowych w kraju został wytypowany jako reprezentacja Polski na międzynarodowy światowy festiwal zespołów świetlicowych w Langolen w Anglii. Tam w lipcu w 1962r. uzyskał w skali ogólnoświatowej II miejsce w dziale kapeli wiejskich, a III miejsce w eliminacjach tanecznych.
W 1963 roku zespół występował na trzech festiwalach we Francji i we wszystkich trzech zdobył I miejsce. W ten sposób LacrySądeckie stały się obok Mazowsza i Śląska światowym reprezentantem polskiej artystycznej kultury ludowej.
Jan Józefowski brał czynny udział w życiu wsi, był Kierownikiem Koła Młodzieżowego, organizował zabawy dochodowe, festyny i przedstawienia, z których fundusze były przeznaczane na budowę świetlicy dla młodzieży przy Szkole w Rojówce. Życie kulturalne mieszkańców ściśle związane było z kapelą Jana Józefowskiego. Ożywione kontakty rodziny Józefowskich z kręgami muzycznymi doprowadziły do tego, że Rojówka była często odwiedzana przez ludzi liczących się w świecie sztuki, kultury i nauki. Przykładem może tu być rodzina Stempowskich, którzy byli znajomymi właściciela dworu szlacheckiego w Rojówce. Byli oni częstymi gośćmi rodzin z Rojówki -- Kalarusów, Józefowskich, Kuźmów. Ich syn Leszek Stempowski ukończył Wyższą Szkołę Teatralną we Lwowie, zaraz po wojnie przybył do Warszawy a na stałe zamieszkał w Krakowie i jako krakowski aktor był odtwórcą wielu głównych ról teatralnych, między innymi w „Królowej Bonie". Często spędzał wakacje w Rojówce. Najczęściej Rojówka odwiedzana była przez turystów z Krakowa i Śląska, między innymi przez Naczelnego Dyrektora Szpitala w Prokocimiu.Pod koniec lat 90-tych Rojówka stalą się atrakcyjnym terenem pod zabudowę domów letniskowych i mieszkalnych.

Szkolnictwo.

Początki nauczania dzieci w Rojówce w sposób niezorganizowany sięgają 1900 roku. Nauka odbywała się w prywatnym mieszkaniu Mikołaja Kalarusa — gospodarza ze Skrzetli. W 1911 roku utworzono szkołę z jednym nauczycielem w kursie czteroklasowym . Pierwszym nauczycielem był Franciszek Czajka. Od 1914 roku obowiązki nauczyciela przejął na cztery lata Michał Wojna.
Z inicjatywy Piotra Oleksego i Jana Oleksego powstał projekt budowy szkoły w Rojówce. Budowę rozpoczęto w 1933 roku. W ciągu dwóch lat wybudowano zaledwie jedną klasę i mieszkanie dla nauczyciela. Obowiązki kierownika szkoły przejął Jan Senderak, który na początku II wojny światowej opuścił szkołę uciekając przed represjami okupanta. Do roku 1941 uczyła Bronisława Górska, a później obowiązki kierownika szkoły przejął Wojciech Majewski, który pracował wraz z nauczycielkami Marią Tobiasz i Zofią Gruca. W 1947 roku Majewski został aresztowany a jego miejsce zajął Marian Rójek, który był kierownikiem do 1958 roku.
W tym czasie nastąpiła rozbudowa i przebudowa szkoły. W następnych latach funkcję kierowniczą pełnili: Zofia Bogacz, Krystyna Mazur, Elżbieta Mai czak - Kołcz. Obecnie dyrektorem szkoły jest mgr Maria Grzegorzek. Od kilku lat trwa budowa nowej szkoły w Rojówce, planowany termin oddania jej do użytku to rok 2005.
Zarys dziejów Rojówki i jej okolicy.
Zgłębiając historię Rojówki należy stwierdzić, iż istnieje niewiele publikacji i materiałów źródłowych odnoszących się do tej miejscowości. Jednak pierwsze wzmianki o osadnictwie w Sądecczyźnie potwierdzają istnienie Rojówki już na początku XIV wieku.

Nazwa pochodzi prawdopodobnie od rojenia się pszczół lub też od właściciela Roją lub Rójka. W wykazie wsi Sądecczyzny z 1629r. oraz na mapie z roku 1643 wieś zaznaczona jest jako własność szlachecka. W XVII wieku ważną rolę odgrywali w tych stronach feudalowie ziemscy Kempińscy, herbu Niesobia. Właścicielem Rojówki, Skrzętli i części Białejwody w pobliżu zakola Dunajca koło Kurowa był Jan Kempiński. Od XVI wieku przez pewien czas wieś tworzyła jedną całość ze Skrzętlą: „...Skrzętla cum Roiowka 1538", „ Skrzętła i Roiowka 1581". W późniejszych latach miejscowości te były oddzielone: „ Roiowka 1629r." W zapiskach z 1886r. odczytujemy już obecne brzmienie nazwy tej miejscowości Rojówka. Materiały źródłowe z 1629r. potwierdzają, iż mieszkańcy Rojówki jak i całej Sądecczyzny byli ludnością poddańczo-pańszczyźnianą „zobowiązaną do świadczeń i robocizny na rzecz pana wsi i jego folwarku...". Druga połowa XVII w. to okres kryzysu Rzeczpospolitej . Zwycięstwa przeplatały się na przemian z wielkimi klęskami zapowiadającymi upadek Polski. W 1772 roku obszar południowej Polski dostał się pod panowanie Austii w wyniku I rozbioru. Stagnacja gospodarcza i rozdrobnienie gospodarstw doprowadziły ludność wiejską do zubożenia i nędzy. XIX wiek przyniósł mieszkańcom Tęgoborzy i sąsiadujących z nią miejscowości falę nieszczęść. W 1845r. wybuchła epidemia cholery, która spowodowała śmierć 274 osób. 10 lat później - kolejny nawrót choroby znów zdziesiątkował Tęgoborzan. Ludzie umierający na cholerę byli grzebani na górze Rachów, która została nazwana „choleryczną". Prawdziwym kataklizmem była powódź, która trzykrotnie nawiedzała Tęgoborze, najpierw wiatach 1845, 1872 a później w 1934r.
Tragiczne w skutkach powodzie przyspieszyły podjęcie decyzji o budowie zapory, którą rozpoczęto w 1935r. a ukończono w 1941r. Autorem pierwszego projektu jak również inicjatorem budowy zapory i stałym konsultantem był prof. Karol Pomianowski. W pierwszych dniach II wojny światowej 6 września rejon Tęgoborzy został zajęty przez oddziały niemieckie. Już od października 1939r. rozpoczęto walkę z okupantem . Organizowano tajne nauczanie, akcje dywersyjne i walkę zbrojną. Okupant potraktował rejon sądecki jako rejon karny. Mnożyły się więc akty terroru i bestialskiego traktowania ludności . Szeroko rozbudowany ruch oporu był koniecznością obrony wobec niszczycielskiej polityki hitlerowskiej. Ludowy ruch oporu ogarnął prawie 80% wsi wchodzących w skład gminy Łososina Dolna. W rejonie gminy zorganizowane zostały 3 plutony Batalionów Chłopskich. Duża ilość inteligencji chłopskiego pochodzenia zamieszkująca rejon Tęgoborzy organizowała ruch oporu i kierowała nim, nadając mu specyficzne kierunki. Trzy fale aresztowań działaczy chłopskiego ruchu oporu miały miejsce w marcu 1941r., w czerwcu 1942r. i w styczniu 1943 roku. Tęgoborze zostało wyzwolone 18 stycznia 1945r. Ku pamięci tych wszystkich, którzy polegli za wolność Ojczyzny, został wybudowany pomnik w centrum Tęgoborzy. W latach 1959 - 1960 nastąpiła elektryfikacja wsi, natomiast pierwsze telefony zainstalowano w 1992, a rok później przeprowadzono gazyfikację wsi. Początki parafii Tęgoborze i jej obiekty sakralne Rojówka od samego początku istnienia należała do parafii Tęgoborze. Dla Tęgoborzy, jak i okolicznych wiosek, początek osadnictwa i chrześcijaństwa wiąże się z Górą św. Justa. To tu przed 1000 lat przybył pustelnik zwany Justem. Według starodawnej tradycji ludowej św. Just był uczniem i towarzyszem eremity św. Świerada z Tropią oraz św. Urbana z Iwkowej. Ś w. Just przybył prawdopodobnie z Francji, ale istnieje też inna wersja, że pochodził z „polskiego rodu królewskiego". Według innego podania św. Just wraz ze św. Urbanem i św. Swieradem „przychodzili z Węgier co wiosnę Doliną Popradu i Dunajca i tu w lecie przebywali...". Widoczny jest tutaj ślad „ekspansji chrześcijańskiej, która szła z Południa na Północ". Św. Just nauczał zasad wiary i moralności, ale nie wygłaszał kazań, nie prawił morałów, ani też nie karał, natomiast służył pomocą innym. Zanim przybył w te strony, Tęgoborze jak i okolica porośnięte były ogromnymi puszczami, borami. Pustelnik uczył ludzi wyrębu lasu, uprawy roli, „pomagał ludziom zbłąkanym w kniei lub zamieci, przewoził przez wezbrane potoki." Możemy więc śmiało stwierdzić, że św. Just dał początek osadnictwu w rejonie Tęgoborzy. Św. Just zmarł około 1000 roku. Na wzgórzu, gdzie kiedyś znajdowała się jego pustelnia został zbudowany mały drewniany kościółek ku czci człowieka, który był wzorem wielu cnót. W 1259r. kościół został zniszczony przez Tatarów, a w XV w. Na tym samym miejscu wzniesiono drugi kościół. Obecny kościółek św, Justa pochodzi z XVIII wieku i wpisany jest do rejestru zabytków. We wnętrzu kościoła w górnej części ołtarza znajduje się obraz przedstawiający postać pustelnika św. Justa. Nie wiadomo, kto i kiedy namalował postać św. Justa. Ubrany w brązowy habit z narzuconym na ramiona białym płaszczem kamedulskim, ma u pasa różaniec. Głowę okrywają mu siwe włosy i długa broda. Twarz wychudzona i smutna ale rozświetlona aureolą w kształcie złotej tarczy z promieni. W prawej ręce trzyma księgę a lewa położona jest na sercu. Na obrazie widnieje napis, ze został odnowiony w roku 1677. Najpierw najazdy tatarskie, potem napad ariański i „potop szwedzki" doprowadziły do tego, że kościół był bardzo zaniedbany. Ale mimo tak opłakanego jego stanu i mimo braku potrzebnego pozwolenia proboszcz tęgoborski często sprawował tam msze święte. W tym kościółku tkwił szczególny magnes, który ściągał ludzi z okolicznych wiosek i powodował to, że wszyscy szukali tu pociechy w swoich niedolach. Magnesem był słynący łaskami obraz Matki Bożej Juścieńskiej znajdujący się w głównym ołtarzu. Obraz ten był i jest bardzo czczony nie tylko przez parafian ale również przez licznych pielgrzymów. Szczególnie uwidacznia się to w uroczystość odpustową przypadającą w dniu 8 września na Święto Narodzenia Najświętszej Maryi Panny. Uroczystość ta połączona ze składaniem na ołtarzu w czasie Mszy św. wieńców dożynkowych, bochenków chleba oraz innych darów jest dziękczynieniem Bogu za zebrane plony. Dla mieszkańców i pielgrzymów Wzgórze św. Justa to mała Jasna Góra, nie tylko dlatego, że obraz Matki Bożej Juścieńskiej jest wierną kopią obrazu Jasnogórskiego, ale przede wszystkim ze względu na kult oddawany Matce Miłosierdzia. W roku 1753 został wybudowany kościół parafialny w Tęgoborzy na miejscu starszego kościoła. W latach 80-tych XX w. Zabytkowy kościół został przeniesiony i zrekonstruowany w pobliskiej wsi Tabaszowa. W 1966r., kiedy proboszczem parafii był ks. Julian Juza wybudowano w Tęgoborzy nowy kościół zaprojektowany przez architekta Tadeusza Brzozę. Świątynia została interesująco wkomponowana w malowniczy krajobraz.


Część mieszkańców Rojówki, Świdnika i Łyczanki ma również możliwość uczestniczenia w okresie letnim we mszy świętej w kaplicy pod wezwaniem Ducha św. Kaplica zlokalizowana jest we wsi Łyczanka - po lewej stronie drogi łączącej Świdnik z Wronowicami. Według tradycji przekazywanej ustnie, powstanie kaplicy miało swoją historię. Właściciel dworu z Wronowic miał córkę-niewidomą od urodzenia. Dziewczyna była bardzo pobożna, często modliła się do Ducha św. i Jemu zawierzała swoje kalectwo. Gdy skończyła 20 lat doświadczyła niezwykłego zdarzenia. Oto we śnie zobaczyła białego gołębia otoczonego aureolą, który siedział na czarnej brzozie nad źródełkiem położonym w dolinie przy leśnej ścieżce. Niezwykły gołąb oznajmił jej, aby obmyła się wodą w tym źródle a odzyska wzrok. Po przebudzeniu się opowiedziała o tym swoim rodzicom. Nie zastanawiając się długo, właściciel dworu wraz z córką i służbą udali się na poszukiwanie cudownego źródełka. Rzeczywiście znaleziono czarną brzozę, pod nią źródełko, z którego biła czysta woda. Córka szlachcica natychmiast przemyła oczy wodą źródlaną, ale wzroku nie odzyskała. Wierząc jednak mocno w spełnienie się obietnicy danej we śnie, poleciła służbie nabrać wody do dzbana i zanieść do dworu. Kilkakrotnie obmywała oczy „cudowną" wodą aż wreszcie zasnęła. Na drugi dzień po przebudzeniu się otworzyła oczy i zobaczyła świat dotychczas jej nieznany. W dowód wdzięczności za cudowne odzyskanie wzroku przez córkę, właściciel dworu wybudował na źródełku małą kapliczkę umieszczając w niej obraz przedstawiający Ducha Świętego. Wieść o tym zdarzeniu szybko rozeszła się po okolicy. Ludzie czerpali wodę ze źródełka przypisując jej właściwości lecznicze, szczególnie w chorobach oczu. Szerzył się też kult Ducha Świętego. W 1964 roku przy budowie nowej drogi: Świdnik - Wronowice zaistniała konieczność przeniesienia kapliczki o 10 metrów dalej. Natomiast źródełko zostało zabezpieczone na starym miejscu. Kaplica wybudowana została na gruncie należącym do Ludwika Sromka, który nad nią sprawował opiekę. Obecnie jego córki Maria i Zofia opiekują się kaplicą, troszczcie o wystrój wnętrza i dbają o teren wokół niej. W 1992r. w sąsiedniej miejscowości w Skrzętli została wybudowana kaplica pod wezwaniem Matki Boskiej Częstochowskiej. Ze względu na dużą odległość jaką musieli pokonywać mieszkańcy Skrzętli i Babiej Góry do kościoła parafialnego w Tęgoborzy, zrodził się pomysł wybudowania kaplicy. Dzięki swojej ofiarności i wytrwałości mieszkańcy wybudowali kaplicę spełniającą funkcję małego kościółka. Wnętrze kaplicy wykonane zostało w drewnie.

Podsumowanie
Przy pisaniu tej pracy cenne okazały się nie tylko materiały źródłowe, ale przede wszystkim informacje uzyskane w wywiadach z mieszkańcami wsi. Nasuwa się wniosek, iż każda nawet najmniejsza miejscowość może mieć ciekawą i bogatą przeszłość. Wystarczy tylko odsłonić kurtynę historii, za którą ukryły się nasze pradzieje.

Praca napisana przez Uczniów Szkoły Podstawowej w Rojówce


Kontakt | Ważne telefony | Godziny pracy | Mapa serwisu