
Łyczanka
Powstanie wsi Łyczanka (wg „Zbioru starych wsi sądeckich”) datuje się na lata 1400 – 1454. Łyczanka była wsią szlachecką, której właścicielem był Krzysztof Solecki (od 1629 r. posiadał również Łososinę Dolną). Łyczanka to wieś usytuowana po lewej stronie drogi łączącej Świdnik z Wronowicami, gdzie znajduje się kaplica pod wezwaniem Ducha Świętego. Według tradycji (przekazanej ustnie) powstanie kaplicy ma swoją historię. Właściciel dworu z Wronowic miał córkę, niewidomą od urodzenia. Dziewczyna była bardzo pobożna, często modliła się do Ducha Św., któremu zawierzała swoje kalectwo. Gdy skończyła 20 lat, we śnie zobaczyła białego gołębia otoczonego aureolą. Gołąb siedział na czarnej brzozie, nad źródełkiem położonym w dolinie, przy leśnej ścieżce. Niezwykły gołąb oznajmił jej, aby przemyła oczy wodą z tego źródełka, a odzyska wzrok. Opowiedziała o swoim śnie rodzicom. Właściciel dworu wraz z córką i służbą udali się na poszukiwanie źródełka. Znaleźli je, a niewidoma przemyła oczy. Niestety, nie odzyskała wzroku. Zabrała jednak do dworu dzban tej wody i kilkakrotnie obmywała oczy „cudowną wodą”, aż znużona zasneła. Na drugi dzień rano otworzyła oczy i ku radości wszystkich zobaczyła świat dotychczas jej nieznany.
W dowód wdzięczności (za uzdrowienie córki) właściciel wronowickiego dworu wybudował obok źródełka małą kapliczkę, umieszczając w niej obraz przedstawiający Ducha Świętego. Wieść o cudownym zdarzeniu rozeszła się błyskawicznie. Ludzie czerpali (i czerpią do dzisiaj) wodę ze źródełka, przypisując jej właściwości lecznicze, szczególnie w chorobach oczu.
Kierujemy nasze kroki do domu p. Marii Sromek. Już z dala widzimy drewniany dom otoczony przyjaznymi malwami, które imponują kolorystyką, wyrastając ponad okna „w nibo”. Historia tego domu zamyka się granicą około 120 lat, czyli historią 3 pokoleń rodziny Sromków.
W niedalekim sąsiedztwie stoi stary dom rodziny Kmiecików. Pani Stanisława i pan Władysław przechowali w starej chałupie dawny sprzęt domowy, z całą godnością i zrozumieniem odnosząc się do wytworów pracy rąk ojców.
Zagroda robi jak najmilsze wrażenie. Chałupie patronuje piękna lipa, która kładzie lekki cień na ścianę nowego domu. Starannie utrzymany kwiatowy ogródek świadczy o pracowitych dłoniach gospodyni. Wchodzimy do środka. W głębi izby stoją równo: żarna, dzieże, skopki, szufla do ziarna, maślnica, wiszą przetaki, lampy naftowe.
(Z albumu "Ta Ziemia Sercu Najbliższa")